czwartek, 16 lutego 2012

TAG: 5 kosmetycznych rzeczy, których wcale nie chcę mieć...

Hej!

Dzisiaj odpowiem na świetnie wymyślony TAG, do którego zaprosiła mnie Izabela (dziękuję:*)

Zasady:
- napisz, kto Cie otagował i zamieść zasady TAG'u
- zamieść baner TAG'u i wymień 5 rzeczy z działu kosmetyki ( akcesoria, pielęgnacja, przechowywanie, kosmetyki kolorowe, higiena), które Twoim zdaniem są Ci całkowicie zbędne bo:

- maja tańsze odpowiedniki
-są przereklamowane
- amatorkom są niepotrzebne
- bo to sposób na niepotrzebne wydatki...
...i krótko wyjaśnij swój wybór
- zaproś do zabawy 5 lub więcej innych blogerek
*   *   *
Do szczęścia nie potrzebuję:

1. Beauty Blender
Bo:

- jest to za droga i zbyt krótkotrwała zabawka
- nie umiem malować się pędzlami a co dopiero jajkiem z gąbki:)

- wolę zainwestować w przyszłości w dobre pędzle, albo kupić tańszy odpowiednik na all


2. Drogie tusze do rzęs


Bo np:


               Więc po co przepłacać? Miałam je oba i nie widziałam zbytniej różnicy w jakości i trwałości.     
A już na pewno nie kupię tuszu do rzęs droższego niż 100 zł:
       
3. Kosmetyki z Avonu

Oprócz perfum


Bo:

- mam jakąś niczym nie podpartą awersję szczególnie jeśli chodzi o ich produkty do pielęgnacji
- uważam, że są zbyt "chemiczne" i za dużo w nich silikonów (patrz: zwykły krem do rąk KLIK)
- wolę kupować coś co widzę na żywo, a nie poprzez piękne zdjęcia modelek i kosmetyków w katalogu


4. Drogie masła do ciała z The Body Shop'u
Bo:

- 65 zł za coś co żużywa się w ekspresowym tempie?
- wolę tansze i polskie kosmetyki do ciała, np

5. Cienie z MAC'a
Bo:
są dla mnie za drogie i poprostu niedostępne (mieszkam w mniejszym mieście)
- wolę chociażby polskiego Inglota:)

*   *   *
Zdaję sobię sprawę, że może wielu z Was podpadłam tymi odpowiedziami:) Bo przecież w świecie blogów i youtuba "królują" produkty, których unikam. No ale kłamać nie będę, jestem prostą kobietką z prostymi i "dosięgalnymi" kosmetycznymi upodobaniami. Może kiedyś jak będzie mnie stać i przysłowiowa palma mi odbiję to sięgnę po zabawki z wyższej półki:) 

*   *   *

TAGuję:

- Mellene
- Dorotę
- Beauty Wizaż
- Makeupkamę
- Zajęczaka:)
- Ilonkę
- Beautyfascination

23 komentarze:

  1. Cudowny tag!!! Dziękuję bardzo za zaproszenie, postaram się coś wyskrobać. Sporo rzeczy z Twojej listy i ja wcale nie chcę mieć.

    OdpowiedzUsuń
  2. masz rację wiele mamy polskich i dobrych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję za oTAGowanie:*
    Parę rzeczy chyba ujrzysz w moich odpowiedziach:)
    :*

    OdpowiedzUsuń
  4. W 100% zgadzam się, że droższe nie znaczy lepsze!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Oooo, szybko odpowiedziałaś :D Dzięki! BB chyba u wielu dziewczyn będzie się powtarzał ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma za co, to ja Ci dziękuję za zaproszenie do zabawy:)

      Usuń
  6. Świetny tag;) i w części się zgadzam :P

    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo fajny tag, u mnie zebrałoby się chyba troszkę więcej niż 5;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kochane w takim razie zapraszam Wszystkich do TAGowej zabawy:) Mnie też ten TAG przypadł do gustu:)

    OdpowiedzUsuń
  9. beauty blendera to i ja nie pozadam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo dobre przemyślenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. BB dla mnie też jest za drogi. Gdyby chociaż "starczył" na dłużej, a podobno po 3 czy 4 miesiącach nie nadaje się do użytkowania. Wolę zainwestować w pędzle któe będą mi służyły i słuzyły.

    OdpowiedzUsuń
  12. Dziękuję za otagowanie :)*

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziękuję za otagowanie:)*
    Beauty blendera też bym nie kupiła jak dla mnie jest za drogi jak na gąbeczkę,a poza tym tak się zastanawiam czy umiałabym nią nakładać podkład,chyba raczej nie jak nie daję ze zwykłą gąbeczką rady to z nią tym bardziej:)

    OdpowiedzUsuń
  14. cieszę sie, że tag Wam przypadl do gustu:0 postaram sie"płodzić "ich więcej:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo fajny TAG, oby więcej takich:)

      Usuń
  15. zgadzam się z BB i drogimi tuszami - nigdy nie rozumiałam ich fenomenu ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. zgadzam sie ze wszystkim :D ja do avonu też jestem zrażona szczególnie przez wzgląd na fakt jak werbują koslutantki..

    OdpowiedzUsuń