Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Delia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Delia. Pokaż wszystkie posty

piątek, 13 stycznia 2012

Zakupy - czyli to, co tygryski lubią najbardziej;)

Witam!
Dzisiaj obiecany wczoraj post z zakupami:)
Zapraszam!

Z góry przepraszam za niską jakość niektórych zdjęć...Dziś było u mnie bardzo pochmurnie, a do tego doszedł buntujący się aparat:/


I lecimy:

1. Papiloty z Rossmanna:
Cena: 15,99 zł.

2. Olejek Alterra
Cena: 13,29 zł.

3. Chusteczka samoopalająca Dax
Cena: 1,79 zł.

4. Korektor Bell Multi Mineral Anti Age
Cena: 8,99 zł

5. Henna Delia, grafitowa
Cena: 2,20 zł.

6. Maseczka Marion
Cena: 2,50 zł.

7. Krem punktowy Linoderm Acne
Cena: 7,18 zł.

8. Odżywka Farmona Jantar
Cena: 10,58 zł.

I uwaga uwaga!!!:)
Będąc w aptece wypatrzyłam to cudo i nie mogłam się oprzeć chęci wypróbowania:

9. Pharmaceris Fluid matujący z laktoflawiną
Cena: 34,04 zł.

Kupiłam również słynny micel z Bourjois, ale zaniosłam go do łazienki i zapomniałam zaprosić go do sesji zdjęciowej:) Maxi format kosztował  mnie 13,99 zł. Mam go poraz pierwszy i niebawem zrobię recenzję porównawczą 4 miceli, z Biodermą włącznie:)

Pozdrawiam cieplutko! I zapraszam do komentowania:)


wtorek, 3 stycznia 2012

Moje najważniejsze kosmetyki roku 2011 - cz.1 kolorówka

Witam Wszystkich po noworocznej przerwie!
Post z najczęściej używanymi przeze mnie kosmetykami w roku 2011 miał pokazać się już dawno, jednak plany rodzinno-wyjazdowe uniemożliwiły mi publikację.
Zatem zaczynamy!

Przedstawiam Wam najczęściej używane  przeze mnie kosmetyki ubiegłego roku:

1. Kategoria: twarz - kamuflarz:) czyli podkład, puder, korektor.


W tym roku najczęśniej towarzyszył mi:
- podkład Revlon ColorStay w odcieniu 180 Sand Beige
- puder sypki Vipera matujący, transparentny nr 011
- korektor antybakteryjny Bell w odcieniu A1

2. Kategoria: twarz - rumieńce, opalenizna, rozświetlenie:)


- róż z jedwabiem i wit. E Wibo, odcień 6 (zdjęcie wogóle nie uczwyciło jego brzoskwiniowego koloru)
- kuleczki brązujące Avon Arabian Glow

3. Kategoria: focus na oczy:)


- L'biotica regenerujący krem do rzęs
- kredka Essence Long lasting 01 Black Fever
- korektor do brwi Delia Onyx
- eyeliner w żelu Essence 02 London Baby

Powyższe produkty na stałe gościły w moim codziennym makijażu przez większość część roku 2011. Jednakże ostatnimi czasy używam także względnie "nowych" kosmetyków, które zakupiłam pod koniec roku:


- podkład w żelu Rimmel Match Perfection w odcieniu 100 ivory
- baza pod cienie do powiek Hean Stay On
- zestaw do stylizacji brwi Catrice

Przedstwaiłam Wam najważniejsze produkty używane w moim makijażu. Oczywiście posiadam i używam (ale rzadziej) również całej masy innych kosmetyków. Pominęłam też cienie do powiek, ponieważ używam   róznych i jeszcze nie mam swoich ulubieńców. Jeszcze dzisiaj lub najpóźniej jutro spodziewajcie się ulubieńców pielęgnacyjnych ubiegłego roku. Do zobaczenia!


niedziela, 27 listopada 2011

Szybki makijaż z kremowym cieniem Essence 01 Coppy Right w roli głównej

Witam Wszystkich w niedzielne popołudnie!

Dzisiaj szybki post z makijażem oczu. Oto on:



Kosmetyki, które użyłam (przepraszam za nieostre zdjęcie:/) :



Życzę Wam miłej niedzieli! PA:)

czwartek, 10 listopada 2011

TAG: Kosmetyczne sentymenty

Hej! Zmalowanalala urządziła mnie ciekawym TAGiem:) A więc do dzieła:)

TAG'a czas zacząć:

1. Napisz w kilku zdaniach: opakowanie jakiego produktu kosmetycznego robi na Tobie największe wrażenie...

Pudru w kompakcie Eveline, którego niestety nie ma już w sprzedaży...Było mega kobiece - okragłe, z lusterkiem w środku i różowym puszkiem;)
wizaz.pl


2. Jakiego produktu ( kosmetycznego) nigdy nie użyjesz , ze względu na jego odstraszającą reklamę, recenzję itp. ...

Odpowiem krótko, ta reklama śni mi się po nocach, brrrrr


wysokieobcasy.pl


3. Jaki kosmetyk pomimo upływu lat nadal Ci towarzyszy (zainteresowani mogą uzasadnić) ...
Korektor antybakteryjny lub kryjący z Bell, numerek A1. Idealny do zamaskowania przykrych niespodziank i jedyny w jasnym odcieniu stapiajacym się ze skórą. Nie zostawia żółtych miejsc. To mój pierwszy korektor jaki kupiłam i już zawsze mam go w kosmetyczce.
www.clamanti.ie

4. Podaj nazwę zapachu , który wiąże się z jakimś przyjemnym wydarzeniem w Twoim życiu...I napisz jakie było to wydarzenie.

C-Thru Ametyst - najpiękniejszy moim zdaniem zapach od C-Thru. Używam go z przerwami od czasów liceum. Wtedy to na imprezie 18-tkowej kolegi poznałam mojego przyszłego męża:) Nic dodac, nic ująć...
www.coucouperfume.com


5.Podaj 5 nazw produktów kosmetycznych , które widzisz przed oczami myśląc "kosmetyki"...

- podkład Revlon ColorStay
- tusz Eveline big volume lash
- kredka do oczu Essence
- korektor do brwi Delia
- pomadka-błyszczyk Celia
.... i  gotowy makijaż:))

6. Komu zawdzięczasz wprowadzenie w świat kosmetyków i wizażu?

Samej sobie:) kiedyś z ciekawości wpisałam w google "najlepszy tusz do rzęs" i wyskoczyła strona wizażu - no i przepadłam:))

7. Napisz sentencję/anegdotę/dowcip odnoszący się w jakiś sposób do tematu kosmetyków.

Bóg spogląda na swoje dwa największe dzieła: mężczyznę i kobietę, po czym mówi do Adama “Jesteś piękny”, a do Ewy “Oj, a ty to będziesz musiała się malować!” :)))) i bardzo dobrze!!!



Do "tablicy" poproszę:

- Werę http://zakreconyswiatwery.blogspot.com/
- ilussię http://mojkosmetycznyswiat.blogspot.com/
- zoilę http://zzzoila.blogspot.com/
- Kizie Mizię http://kizia-miziaa.blogspot.com/


Enjoy!:)

piątek, 28 października 2011

Delia Coral Prosilk nr 111 - swatch

Hej!
Właśnie co umalowałam paznokcie moją ulubioną, mega trwałą emalią od Delii. Kolorek 111 to taki jesienny odcień ciepłego brązu, przełamany lekko metalicznym błyskiem. Nałożyłam 2 warstwy dla wzmocnienia koloru, ale z powodzeniem wystarczy 1 dla całkowitego pokrycia paznokcia. Trwałość tej emalii postaram się Wam udowodnić zdjęciami moich paznokci po kilku dniach noszenia:) 
A tymczasem świeżutkie zdjęcia, świeżo pomalowanych pazurków (widać jeszcze maźnięte skórki, których nie zdążyłam poprawić, spiesząc się ze zdjęciami przed zachodem słońca:)





niedziela, 23 października 2011

Delia Coral Prosilk - numery 111 i 64

Hej! Dzisiaj obiecane swatche dwóch posiadanych przeze mnie lakierów Delia. Z góry przepraszam za jakość zdjęć, ale nie jestem dobra w te klocki a i mój aparat fotograficzny nie jest żadną lustrzanką;) Poza tym zdjęcia robiłam już na 2-dniowych, pomalowanych paznokciach bo wcześniej nie było mnie w domu.

Lakier nr 64 to taki perłowy "majtkowy róż" - kolorek wybierany był przez moją mamę, która jest jego współwłaścicielką;) Mi na początku nie przypadł do gustu, ale skoro już pomalowałam nim paznokcie to już trudno, nie będę zmywać. Ale muszę Wam powiedzieć, że przekonałam się do tego kolorku, mimo iż nie wpada on w "jesienne lakierowe trendy". Wiele osób chwaliło jego kolor na moich paznokciach, a poza tym wydaję mi się, że 64-ka fajnie rozświetla dłoń. I podoba mi się, że nie pasuje do jesieni!

Widać lekkie starcie lakieru na końcówkach, ale zbytnio nie miałam czasu na staranne pomalowanie paznokci, a poza tym myłam naczynia.

A tak prezentują się oba posiadane przeze mnie lakiery 64 i 111:

O numerku 111 napiszę niebawem, kiedy zmyję 64-kę:)
Naprawdę polecam lakiery z Delii - ich plusem jest trwałość i cena.

czwartek, 20 października 2011

Świetna trójca od Delii:)!

Dziś chciałabym Wam zaprezentować 3 świetne moim zdaniem produkty od firmy Delia:

Po pierwsze lakiery z lini Delia Coral Prosilk
Opis producenta: Supertrwała, ochronna emalia do paznokci. Dzięki zawartości PROSILK - kompleksu aktywnych składników wzbogaconycho proteiny jedwabiu, emalia doskonale nawilża i pielęgnuje paznokcie, chroniąc je przed promieniowaniem UV.

Moje spostrzeżenia: PRODUCENT MA 100% RACJE! Powiem tylko tyle, na moich paznokciach lakier trzyma się prawie tydzień! Szok! Nie pęka, nie łuszczy się, jedynie końcówki paznokci lekko się starły mniej więcej po 4-5 dniach ale jest to prawie niezauważalne. Mam już 2 lakiery z tej linii i na pewno nie poprzestaę na tym bo naprawdę warto! Polecam z czystym sumieniem!

Po drugie: Żel-korektor do brwi

 Opis producenta: Unikalny produkt przeznaczony do pielęgnacji brwi, jako jedyny zapewnia jednocześnie przyciemnienie, nabłyszczenie, odżywienie i optyczną regulację brwi. Żelowa konsystencja oraz specjalna opatentowana trójkątna szczoteczka sprawia, że korektor jest wyjątkowo wygodny, szybki i łatwy w użyciu. Kolory: czarny i brązowy.

Moje spostrzeżenia: Mam kolor brązowy. Nie wyobrażam sobie bez niego makijażu odkąd odkryłam go na wizażu:) Ale rym:) Jestem naturalna blondynką i moje brwi potrzebują delikatnego przyciemnienia na codzień. W lecie kiedy brwi jaśnieją od czasu do czasu robię dodatkowo hennę lub przyciemniam grafitową kredką i na to nakładam korektor Delii. Zimą wystarczy sam korektor. Fajnie rozczesuje i nadaje pożądany przez nas kształt naszym brwiom i dodatkowo utrwala go. Daje na prawdę naturalny efekt zadbanych brwi. Polecam wypróbować tym bardziej, że jego koszt to tylko 8-10 zł.

Po trzecie henna do brwi Delia

Opis producenta: Tradycyjna henna w proszku przeznaczona do farbowania brwi i rzęs w warunkach domowych. Opakowanie zawiera fiolkę z proszkiem oraz tabletkę. Wystarcza na jednorazowy zabieg. Kolory: czarna, brązowa, grafitowa.

UWAGA! Producent unowocześnił tradycyjną hennę i w opakowaniu mamy teraz 2 saszetki - jedną z proszkiem, drugą z elmulsją - które mieszamy ze sobą i gotowe! Taką też wersję recenzuję. Opakowanie się nie zmieniło oprócz żółtego paska na górze z informacją o dwóch saszetkach w środku. Nadal jednak nazwa brzmi Delia henna tradycyjna do brwi i rzęs.

Moje spostrzeżenia: Opisuję tylko i wyłącznie grafitową, chociaż myślę, że właściwości tej henny nie zależą od wybranego przez nas koloru.
Używałam już wielu henn (liczba mnoga od henny?) także tych w żelu i uważam, że te w żelu bardzo szybko schodzą i są nietrwałe. Henna Delii daje naturalny kolor, który o wiele dłużej utrzymuje się na moich brwiach.
Jeśli jesteście blondynkami to polecam Wam właśnie henny grafitowe, a nie -  jak większość kosmetyczek radzi - brązowe. Brązowe w moim przypadku zawsze wychodziły za ciemne i nienaturalne, a przy tym spłukiwały się do prawie rudości, wiadomo brąz to ciepły kolor i tak też będzie się spłukiwać. Grafit, odkąd poleciła mi go kuzynka, nigdy mnie nie zawiódł w ten sposób. A grafit od Delii nie zamienie na żaden inny bo jest mega trwały! Koszt małego opakowania to 2,20 zł.

Dajcie znać czy znacie też inne perełki od Delii! Pozdrawiam!