Pokazywanie postów oznaczonych etykietą włosy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą włosy. Pokaż wszystkie posty

piątek, 20 stycznia 2012

W oczekiwaniu na czerwonego Pharmacerisa...

Cześć!

Jak wiecie czekam na zamówiony za zebrane punkty skoncentrowany szampon wzmacniający do włosów osłabionych Pharmaceris H z katalogu apteki DOZ. Link do opini na wizażu KLIK.
Mimo, iż uporałam się z nadmiernie wypadającymi włosami (KLIK), to bardzo polubiłam ten szampon, a dodatkowo mogę go dostać za darmo więc nie zastanawiałam się i zamówiłam:) 

W międzyczasie postanowiłam kupić ten oto szamponik:



Miałyście może to cudo? Mnie bardzo zaciekawił co do ceny (3 zł z groszami) i składu. Pachnie bardzo przyjemnie - ziołowo, lubię taki zapach. Dziś pierwsze użycie:)


czwartek, 12 stycznia 2012

Duuże DENKO ostatnich tygodni:)

Witam!

Dzisiaj chcę Wam pokazać ile kosmetyków udało mi się wykończyć na przełomie roku 2011/2012. Zbierałam opakowania od jakiegoś miesiąca. Akurat tak się złożyło, że sporo kosmetyków wykończyłam prawia w jednym czasie:)
Zapraszam!


Od lewej:

OLIWKA HIPP


- super skład, działanie i zapach
- wsmarowuję niewielką ilość w jeszcze mokre ciało po prysznicu/kąpieli
- na pewno kupię ponownie!

EMULSJA DO HIGIENY INTYMNEJ SORAYA
- komentarz? Proszę bardzo:) To już moje 3 opakowanie:) Nic dodać nic ująć:)

PŁYM MICELARNY BIODERMA SENSIBIO H2O
- to moje drugie pełnowymiarowe opakowanie
- baaardzo żałuję, że się skończyła:((
- aktualnie testuję inne, tańsze micele i szykuję dla Was porównanie.

WODA BRZOZOWA ISANA
- bardzo dobra wcierka do skóry gowy o przyjemnym zapachu
- po regularnym stosowaniu urosło mi mnóstwo babyhair:)
 - stosowałam jako wcierkę do włosów i bardzo opornie szło zużycie tego półlitrowego giganta, dlatego przy końcu kiedy zostało mi ok 1/3 płynu, dolałam do środka trochę octu i stosowałam jako płukankę po myciu włosów:) I powiem Wam, że kiedy zobaczyłam efekty to poczułam się jakbym odkryła Amerykę! Włosy po zastosowaniu tej brzozowo-octowej płukanki były genialne! Bardzo się błyszczały, sprawiały wrażenie zdrowo nawilżonych i były podatne na układnanie. No i koniec końców zmartwiłam się kiedy ta półlitrowa butla mi się skończyła:( 
- kupię ponownie z myślą o używaniu jej jako płukanki brzozowo-octowej:) Mój patent:))

CHUSTECZKI DO DEMAKIJAŻU BE BEAUTY
- używałam tylko do zmycia podkładu itp z twarzy, omijając oczy
- fajna sprawa, kiedy się chce tylko zmyć "tapetę" po przyjściu do domu, aby cera mogła oddychać:)
- kupię ponownie:)

ŻEL POD PRYSZNIC BE BEAUTY HAPPY MOMENTS
- rewelacyjny zapach! Kremowa konsystencja, nie wysuszył mnie, ładnie się pienił, szczególnie przy użyciu rękawicy
- na 100% kupię ponownie kiedy wykończę wszystkie moje gwiazdkowe żelowe prezenty:)

SKONCENTROWANY SZAMPON INTENSYWNIE WZMACNIAJĄCY PHARMACERIS
- moją ocenę tego cuda już znacie (KLIK)
- już mam zamównione kolejne opakowanie tego szamponu za free - punty w aptece DOZ:)

ŻEL DO MYCIA TWARZY BIODERMA SEBIUM
- porównywalne działanie do AVENE Cleanance i Effaclaru, jedyną różnicę, którą widzę to mniejsza wydajność i gęstość Biodermy
- cały czas mam nowiutki żel Biodermy do zaoferowania w zakładce WYMIANKA:) Nie zdąże w ciągu najbliższych miesięcy wykończyć Effaclaru i nie chciałabym żeby Bioderma tak długo czakała, chociaż ma datę ważności do końca 2013 roku.

BONUS!!!!!

Po zrobieniu zdjęcia zbiorczego denka, przypomniałam sobie jeszcze o dwóch skonczonych przeze mnie produktach:

CAPITAVIT HERBAPOL
- cudowna ziołowa wcierka, która uratowała moje nadmiernie wypadające włosy (post)
- używałam ją z wielkim poświęceniem bowiem śmierdzi jak krople żołądkowe:/ Ale naprawdę warto było używać!
- aktualnie zakupiłam inną bardzo popularną wcierkę, ale o tym jutro w poscie zakupowym:)

ROZŚWIETLAJĄCY KOREKTOR POD OCZY HEAN
- używałam go bardzo długo, póki ze starości nie zaczął się ważyć
- ale bardzo miło go wspominam bo idealnie trafiłam z kolorem, bardzo fajnie rozświetlał okolice oczu, choć nie maskował w 100% zasinien, ale w jakichś 70% spokojnie. Poza tym używałam go do tuszowania zaczerwienień, krostek itp wklepując go punktowo palcem. 
- dobry kosmetyk za niewielką cenę
- ja kupiłam go online przy zamówieniu z Hean i gdybym go spotkała w jakiejś drogerii to na pewno bym go odkupiła. 

Przepraszam za przydługi post, ale trochę tego było!:) 
Jutro postaram się porobić zdjęcia moim nowym nabytkom kosmetycznym bo przyznam się, że dzisiaj troszkę zaszalałam:)

Dajcie znać, czy miałyście któryś z powyższych produktów!
Miłego wieczoru! PA:)

środa, 11 stycznia 2012

Jak zrobić idealne loki?

Cześć!

Miałyście może do czynienia z takimi oto wynalazkami?


Albo z papilotami tego typu?


Dajcie znać w komentarzach jeżeli znacie jakieś dobre sposoby na kręcenie loków - spirali! Będę bardzo wdzięczna za wskazówki! Miłego wieczoru:)

środa, 23 listopada 2011

Jak uporałam się z nadmiernym wypadaniem włosów

Hej!

Dzisiaj chcę Wam przedstawić kilka produktów związanych z pielegnacją włosów nadmiernie wypadająch,  dzięki którym okres znajdywania garści włosów na grzebieniu, wannnie i ubraniu, mam już za sobą:)



Włoski zaczęły mi wypadać mniej więcej po wakacjach - borykam się z takim zjawiskiem raz, dwa razy w ciągu roku. Zaczęłam więc czytać forum wizażu w poszukiwaniu pomocy i wybrałam kilka polecanych tam produktów. Niestety np. olejowanie wogóle mi nie pomogło, a wręcz przeciwnie - nasiliło wypadanie włosów. Wydaję mi się, że moje włosy są zbyt cienkie i delikatne - a stosowanie olejów na skórę głowy sprawiło, że włosy wraz z cebulkami wychodziły "jak po maśle". Dlatego też, raczej nie olejuję włosów, a jeżeli już - to tylko mniej więcej od połowy długości włosów.

1. Maska do włosów Biovax do włosów słabych ze skłonnością do wypadania



Właściwości tej maseczki możecie przeczytać powiększając fotki opakowania. Akurat tą maskę odkryłam już dawno, bez podpowiedzi portalu wizaż:) Jednak w takiej konfiguracji z szamponem Pharmaceris, Capitavitem i Vitapilem - pobiła wszelkie rekordy w przeciwdziałaniu wypadaniu włosów. 
Używam jej zgodnie z zaleceniem producenta - pod foliowym czepkiem, pozostawiając na włosach na dłuższy okres czasu, aniżeli zwykłą odżywkę do spłukiwania.

Włosy po zastosowaniu maski sa sypkie, mięsiste (dają wrażenie berdziej gęstych) i błyszczące!
Wczoraj wpadł mi do głowy pomysł, aby umyć sobie nią włosy. I powiem Wam, że jestem zachwycona efektem - dzisiaj włosy nadal są sypkie, błyszczące i w żadnym wypadku nie sprawiają wrażenia przetłuszczonych po umyciu tylko ta maską. Spróbuję myć nią włosy mniej więcej co drugie mycie.

2. Czerwony szampon Pharmaceris



Szampon zawiera w swoim składzie SLES (łagodniejsza forma detergentu niż SLS), ale mi to nie przeszkadza, ani nie szkodzi. Ma delikatny zapach, nie plącze włosów, łagodnie obchodzi się ze skórą głowy. Odnoszę silne wrażenie, że to jego główną zasługą jest ograniczenie wypadania moich włosów. Podczas mycia należy pianę pozostawić na chwilkę na skórze głowy, aby składniki aktywne zdążyły zadziałać.
Włosy są widocznie bardziej błyszczące i po umyciu nie są przesuszone - zdarzało mi się nie zastosować po umyciu żadnej odżywki (kiedy się spieszyłam). Zazwyczaj przed rozczesaniem nakładam odżywkę bez spłukiwania Joanna. Jak mam więcej czasu to nakładam odżywkę do spłukiwania Alterra granat i aloes, ale nie na skórę głowy.
Koszt to ok. 28 zł

3. Capitavit Herbapol - ziołowy płyn do wcierania w skórę głowy. 



Wcieram go po umyciu włosów, ale można też przed (tak napisano na opakowaniu) - ogranicza przetłuszczanie się włosów i pobudza ukrwienie skóry głowy, a co za tym idzie nasze włosy są bardziej odżywione.

4. Vitapil - suplement diety


Zawiera naprawdę sporo witamin i minerałów oraz drożdże! Mam wrażenie, że dzięki kuracji Vitapilem szybciej rosną mi włosy i są bardziej odporne na łamliwość i rozdwajanie. Przyznam się szczerze, że już po ok. jednym miesiącu kuracji (opakowanie 60 tabletek- 1 dziennie) zauważyłam znaczne ograniczenie wypadania włosów i... teraz biorę go jak sobie przypomnę...Wiem, że powinnam zastosować całościową kurację, ale tak to już jest z moją samodyscypliną:) Obiecuję się poprawić!:)


Jeśli więc macie problem z nadmiernym wypadaniem włosów - szczerze polecam Wam te produkty! U mnie sprawdziły się w 100%. 
Ps. Pisząc ten post do głowy wpadł mi pomysł, żeby przedstawić Wam kiedyś tzw. "moją włosową historię" - kto czyta blog Anwen, ten wie o co chodzi:) Przeszukam w wolnej chwili dysk komputera, może znajdę zdjęcia, na których bedziecie mogły zobaczyć "ewolucję" jaką przeszły (i przechodzą nadal) moje włosy:)

Pa:*