piątek, 10 lutego 2012

Róż do policzków Paese nr 40 Herbaciane Wspomnienie:)

Cześć!

Dzisiaj pokażę Wam mój niedawno nabyty róż marki Paese, który już został moim ulubieńcem:)
Posiadam numerek 40 Herbaciane Wspomnienie.
Jego kolor to taka "opalona morela", zobaczcie:


Ta gąbeczka jest jedynie ozdobą, do niczego nam nie posłuży:)

Róż ma dużą pojemność - 9 g.

Pigmentacja świetna i długotrwały efekt na policzkach!

Niestety zdjęcia robione bez słońca nie oddają w pełni rozświetlającego kolorku:(
Efekt po roztarciu - świetlisty morelowo-herbaciany odcień, o subtelnym blasku - coś na kształt Wiosennej Mgły Pudrowej. Absolutnie nie ma w różu dużych, rzucających się w oczy drobinek, a efekt to taka świetlista tafla koloru.

Uwielbiam takie brzoskwiniowe róże. Wydaję mi się, że tylko takie odcienie nie uwidaczniają zaczerwienień na mojej twarzy i ocieplają moją jasną karnację. Może się Wam wydawać, że odcien ten wpada w pomarańcz, ciężko jest oddać na zdjęciach to Herbaciane Wspomnienie:) Postaram się cyknąć fotkę, na której zobaczycie jak prezentuje się ten róż na polikach.
Róż ten ma znakomitą pigmentację i nasycony kolor, ale nie zdarzyło mi się abym "przedobrzyła" z jego ilością na policzkach.

A jakie są Wasze ulubione róże? A może miałyście styczność z różami Paese?
Jestem ciekawa Waszych opini!:)

20 komentarzy:

  1. Podoba mi się zarówno kolorek jak i jego opakowanie. Urocze!

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolor różu nie do końca mój, ale za to podoba mi się opakowanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. OMG jaki piękny kolor! Ciekawe czy go gdzies u siebie dorwe..

    OdpowiedzUsuń
  4. ładny odcień, ja mam podobny z quiz, i różowy elf, ale jakoś nie używam ich

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny kolor! Nie miałam nigdy nic z Paese i na razie nie planuję.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam nic z tej firmy ładny odcień jednak ja wolę róże które wpadają w kolor różowy w takim to chyba nie było by mi ładnie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś piękną brunetką i rzeczywiście chyba bardziej pasowałyby Ci różowe chłodne róże.

      Usuń
  7. Nigdy nie miałam nic z Paese, a widze że mam czego żałowac. Opakowanie cudne!
    I kolorek również. Ja bardzo lubię róż z Wibo, i w musie z Essence.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam róż z Wibo, ale teraz poszedł w odstawkę. Mam wrażenie, że te z Wibo są słabiej napigmentowane...

      Usuń
  8. ja mam wielu ulubieńców w tej kategorii :] gdzie można dostać kosmetyki tej firmy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kupiłam w malutkiej niesieciowej drogerii, niestety ciężko z dostępnoscią:(

      Usuń
  9. nie miałam jeszcze nic z Paese, ale kolor bardzo ładny :)

    OdpowiedzUsuń
  10. O niee, tam są zajączki!

    Jestem zwolenniczką róży chłodnych, raczej tylko takie do mnie pasują... tak mi się przynajmniej wydaje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zajączki, króliczki:) Pasowałby Ci ten róż do nicku:)

      Usuń
    2. No skoro tak mówisz :)

      PS. Ma bardzo ładną nazwę.

      Jestem cichym podpatrywaczem Twojego bloga od... od... pamiętasz może takiego maila dotyczącego braku pracy, który nawiedził Cię kiedyś ni stąd ni zowąd?
      Zresztą nieważne, pewnie nie.
      W każdym razie od tamtej pory Cię pamiętam, zrobiłaś na mnie pozytywne wrażenie :)

      Usuń
    3. Pamiętam!:) Fajnie, że jesteś i zaglądasz:)

      Usuń
  11. A jak cena ?

    Ja używam różu z firmy Bell i też go sobie chwalę ale mimo to chciałabym coś nowego spróbować :)

    OdpowiedzUsuń