poniedziałek, 5 marca 2012

Serum AZELO-oliwkowe - moje odczucia:)

Cześć!
Witam Was po małej przerwie. 
Postanowiłam napisać kilka słów o serum AZELO-oliwkowym, które zamawiałam pod koniec stycznia z Biochemii Urody. Mimo, że "specyfik" dotarł do mnie 20 stycznia i używam go dopiero od półtora miesiąca, to prawie mi się już kończy, a opinie o nim mam już wyrobioną:)

Porcję serum trzymamy "przy sobie", natomiast zapas w lodówce. Porcję w szklanej buteleczce możemy przechowywać przez 2-3 tyg ale z doświadczenia wiem, że przy codziennym używaniu taka porcja 3/4 buteleczki wystarcza na ok tydzień.
Wylewam sobie pipetką porcję w zagłębienie dłoni, a następnie aplikuję palcami na czystą, przetartą hydrolatem twarz.

Używam tego serum od półtora miesiąca codziennie na noc i czasem na dzień  - dlatego zostało mi go na tylko jedną dolewkę:( Producent zaleca, aby używać go minimum 3 miesiące, ale jedno serum na taki okres czasu nie wystarczy. No chyba, że będzie się go używało co drugi dzień.

Najważniejsze działanie serum ze strony producenta:
Serum normalizuje pracę gruczołów łojowych i zmniejsza przetłuszczanie się skóry tłustej.
»
Działa antybakteryjnie i antyseptycznie, wspomaga gojenie drobnych uszkodzeń skóry i wyprysków trądzikowych.
»
Sprzyja oczyszczeniu i zwężeniu porów skóry.
»
Wykazuje silne działanie gojące i przeciwzapalne, łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia, wzmacnia cerę naczynkową.
» Wspomaga redukcję przebarwień
zarówno pozapalnych powstałych po zmianach trądzikowych lub po mechanicznych uszkodzeniach skóry, jak również przebarwień pigmentacyjnych posłonecznych i związanych ze zmianami hormonalnymi (ostuda-melazma pojawiająca się w okresie ciąży, podczas terapii lekami hormonalnymi, menopauzy, w zaburzeniach endokrynologicznych).
»
Dodatkowo serum nawilża, poprawia barierę lipidową skóry oraz chroni przed wolnymi rodnikami, może być stosowane zamiast kremów, jako lekki nawilżacz dla cery tłustej i trądzikowej. 

Więcej możecie przeczytać TU i TU.

MOJA OPINIA:
Odkąd używam tego serum nie mogę się już bez niego obejść:) Chyba się uzależniłam:)
Na początku po aplikacji odczuwałam lekkie szczypanie, swędzenie, ale to normalna reakcja, która minęła. Skora potem jest troszkę lepka, klejąca, aż do momentu całkowitego wchłonięcia się serum. Potem można aplikować dowolny krem, ale ja nie zawsze to robiłam:) Nawilżenie jakie daje mi to serum jest czasem wystarczające. Niekiedy dokładałam lekki krem (Eva Natura) z dodatkiem kropli żelu hialuronowego lub kropelką olejku tamanu. Używam codziennie na wieczór i prawie codziennie na dzień.

SKUTKI:
- koloryt cery stał się bardziej jednolity, zdrowy
- przebarwienia wyjaśniały, nawet moje piegi stały się mniej widoczne albo zniknęły:) 
- cera jest "czystsza" - pory mniej zanieczyszczone
- skóra jest miękka, nawilżona
- rzadko pojawiają się wypryski, a jeżeli już, to szybko stają się zaleczone  (a obawiałam się wysypu po odstawieniu Effaclaru K)
- a już na pewno nie powoduje wysypu pryszczy itp.
- ma rzeczywiste działanie antybakteryjne i przyspiesza gojenie

 Myślę, że to istne panaceum na problemy mojej mieszanej, zanieczyszczonej cery. Jedyny minus to taki, że trzeba odczekać z makijażem, aż serum się wchłonie. Ale gdy się spieszymy to po prostu wystarczy krem pod podkład. Ja używam serum codziennie, może to za często, ale widzę, że moja cera jakby odżyła i świetnie reaguje na jego działanie.
Po prostu widzę same plusy stosowania tego produktu i na pewno jeszcze go zamówię, mimo że kosztuje prawie 30 zł.

Miałyście może do czynienia z tym cudotwórcą?:) A może macie jakieś pytania, to chętnie odpowiem w komentarzach:) Pozdrawiam!

18 komentarzy:

  1. Ooo no proszę, o tym jeszcze nie słyszałam. Też mam taki problem i chyba spróbuję:)

    Zapraszam na nowy post:*

    OdpowiedzUsuń
  2. Zachęciłaś mnie tym postem ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Może i ja spróbuje :) Fajny blog.

    Zapraszam do siebię, KONKURS fotograficzny :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, niestety nie mam zdolności i "sprzętu":)

      Usuń
  4. mialam to serum ale nie stosowalm systematycznie i nie widxialam niestety zadnych efektow..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba nawet go nadużywam:) Bo zdarza się, że stosuję dzień w dzień i rano i wieczorem.

      Usuń
  5. Ciekawy...muszę w końcu zamówić coś z biochemii:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam naturalne produkty z BU. Niebawem chyba skuszę się też na coś z mazideł albo zsk:)

      Usuń
  6. Kochana chyba masz mały błąd bo napisałaś że zamawiałaś pod koniec stycznia a 20 stycznia dotarł do ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodziło mi o to, że pod koniec stycznia zaczęłam używać:]

      Usuń
  7. Nie używałam jeszcze tego produktu, ale uwielbiam tego typu kosmetyki i zapewne jakiś sobie zakupię :)

    OdpowiedzUsuń
  8. mam ogromną ochotę go zamówić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamów, zamów bo warto!:) Jeśli oczywiście masz podobne wymagania do moich;)

      Usuń
  9. widzę, że chyba coś dla mnie :D
    zachęciłaś mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. W końcu znalazłam opinię o nim :)
    Kupiłam go na BU jakiś tydz. temu i czekam na użycie, gdy skończę z Triacnealem.
    Serum ma go godnie zastąpić w okresie letnim.
    Po Twojej recenzji, czuję się jeszcze bardziej zachęcona :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też będę go zamawiać na lato bo niestety, ale już mi się skończyło:( Zamówię od razu 2 opakowania

      Usuń
  11. Właśnie złożyłam swoje pierwsze zamówienie w BU na to serum (x2). Mam nadzieję, że u mnie też się ładnie spisze. Bardzo to cieszy jak można używać dobrych kosmetyków, które nie były testowane na zwierzętach, nie nabijać kasy beznadziejnym koncernom i jeszcze do tego wspierać rodzimą firmę...nie mówiąc już o tym, że ceny też są z półki dolno-środkowej :)

    OdpowiedzUsuń