sobota, 5 maja 2012

Z A K U P Y - cz.1: włosy, pielęgnacja i akcesoria;)

CZEŚĆ!

W ostatnim miesiącu, może dwóch przybyło mi sporo produktów, które chciałabym dzisiaj Wam pokazać:) 
Przechodzę od razu do konkretów:

W Ł O S Y

 1. Eliksir ziołowy Green Pharmacy - świetny skład!!! Nie widzę potrzeby konstruowania własnych mgiełek/odżywek mając takie cuda w sklepie:)
2. Balsam Mrs. Potters - bo polubiłam balsam aloesowy, który jest na wykończeniu.
3. Największa szczotka stylizująca Donegal - bo jest ceramiczna i jonizująca, a moje coraz to dłuższe włosy potrzebowały większej szczoty do suszenia. Co wieczór suszę włosy przy użyciu okrągłej, dodającej objętości szczotki. Stara - ma już zbyt małą średnicę jak na długie włosy.




Z wszystkich tych produktów jestem zadowolona. Eliksir pachnie mało przyjemnie, ale widzę, że rumianek pięknie nadał moim włosom słoneczne refleksy. Szczotka się sprawdza i balsam również, choć jego skład jest troszkę gorszy niż balsamu aloesowego. Ale jakoś powoli odchodzę od tego "składowego" maniactwa:) 


T W A R Z:

1. Krem na noc Perfecta Cera Zmęczona z wit. C - jest ok, aczkolwiek poużywam i zrobię recenzję. Nie chcę pochopnie oskarżać go, ale chyba mnie ciut zapycha...Ale to dam znać jak się upewnię:)
2. Pasta cynkowa z kwasem salicylowym - strzał w 10! Tania i skuteczna w zasuszaniu:)



Tutaj również jestem zadowolona z "nowych" produktów, aczkolwiek co do kremu to jeszcze mam mieszane uczucia. Muszę poużywać, ale jest bardzo przyjemny:)


C I A Ł O itp:)

 1. Nowość od Rexony - jest ok!
2. Nowość od Dove - szybko mi się znudził i przegrał z Rexoną:)

1. Zmywacz od Delii - bo nikt już z domowników nie mógł znieść smrodu zmywacza z Biedronki...
2. Osuszacz w sprayu Delia - bo to rzecz przydatna a czasu coraz mniej:)


 Zmywacz jest ok i pachnie nawet przyjemnie:) Osuszacz też zdał egzamin, ale ostrzegam: psikajcie paznokcie tak, aby nic nie spadło na podłogę bo robi się cholernie śliska:)

Niebawem cz. 2 zakupów: kolorówka itp.

wtorek, 1 maja 2012

Duży i mega mięciuchny pędzel do pudru od Donegal:)

Cześć!

Przedstawiam Wam mojego ulubieńca kwietnia: pędzel Donegal, który towarzyszył mi przy każdym kwietniowym makijażu!

Jest świetny i kosztował tylko 14,50 zł!

 Przy zakupie dostajemy opakowanie ochronne na włosie pędzla.

Zdjęcia tego nie oddają, ale pędzel jest duży, ma gęste i bardzo mięciutkie włosie.

Rozmiar możecie sobie porównać do popularnego pędzelka do różu od Essence.

Zazwyczaj służy mi do aplikacji perełek Cashmere, ale z powodzeniem sprawdza się do nakładania wszelkiego rodzaju pudrów:

W tle widzicie mój nowy bronzer od Vipery:) Skusiłam się na niego zachęcona świetną jakością pudru prasowanego Viperki i nie żałuje.


Podsumowując:


- mega miękkie włosie
- po 3 myciach żaden włosek nie wypadł
- świetnie się sprawdza do aplikacji pudru, czy to w perełkach, czy prasowanego
- tani, polski i świetny jakościowo produkt 
- zamierzam dokupić drugi taki sam:)

*    *    *
Ps. W ramach rekompensaty za długą moją nieobecność szykuję dla Was spory post zakupowy;)
Pozdrawiam! 
 

Aha!
Zauważyłam ostatnio, że pędzel Donegal trzyma Julia w czołówce serialu!:)) Wygląda identycznie!


środa, 18 kwietnia 2012

Slinka mi cieknie;)

Hej!

Zobaczcie jakie cudeńka można wygrać u Matleeny:

Wystarczy kliknąć na zdjęcie i znajdziecie się na super rozdaniu:)
Powodzenia!

sobota, 7 kwietnia 2012

Kolejne cudeńko od polskiej firmy - puder prasowany Vipera Cashmere Veil

Cześć!

Witam po dłuższej nieobecności...niestety czasu mam coraz mniej w związku z przygotowaniami i pracą...

Dzisiaj jednak znalazłam troszkę czasu, aby opowiedzieć Wam o świetnym polskim produkcie, jakim jest prasowany puder Vipera Cashmere Veil. 

Vipera Mineralizowany Puder Prasowany Cashmire Veil z lusterkiem w modnym opakowaniu w stylu Art Deco. 
Puder zawiera składniki mineralne oraz filtry UV. Stylizuje i wyrównuje karnację, ekspercko tuszuje niedoskonałości. Zapewnia kunsztowne wykończenie makijażu oraz aksamitną gładkość cery.
Do kadżego pudru dołączany jest puszek do aplikacji pudru.

Termin ważności: 18 - 24 miesiące  
Zawartość: 13 g

Puder Cashmere Veil Lekko Koloryzujący Kremowy 707 niezauważalnie nadaje twarzy odpowiedni odcień, ujednolicają karnację
 *    *    *
  Skład: Talc, Mica, Kaolin, Isopropyl Stearate, Zinc Stearate, Titanum Dioxide, Zea Mays (Corn) Starch, Lanolin Oil, Lauroyl Lisine, Parfum, Methylparaben, Propylparaben, +/- : CI 77491, CI 77492, CI 77499, CI 77891, CI 19140, CI 15850, CI 15850:2. (15.03.2010)
*    *    *

A teraz kilka słów i zdjęć ode mnie:)
Opakowanie bardzo eleganckie, srebrny ornament na czarnym tle.

Wybrałam odcień najjaśniejszy z całej gamy. Jest idealny, ale na lato zakupię sobie ciut ciemniejszy.
Jest lekko kryjący, nadaje skórze satynowe wykończenie. Świetnie się sprawdza w utrwalaniu i wykańczaniu makijażu: kładę go miękkim pędzlem na podkład, a następnie róż i bronzer - wtedy dłużej się trzymają. Nałożony puszkiem-gąbeczką nadaje większe krycie.

Bardzo mi się podoba naturalny wygląd skóry na wiosnę, dlatego coraz częściej rezygnuje z pudru bambusowego z jedwabiem z BU na rzecz właśnie tego pudru z Viperki. Nie przeszkadza mi to, że szybciej moja cera się świeci, bambusowym opruszam jedynie nos bo żarówki nie trawię:)

Stosowany solo bardzo ładnie ujednolica cerę i daje naturalny "no-makeupowy" look. 
Szczerze polecam!


Ps. Jak uda mi się cyknąć jakieś przyzwoite fotki, to szybciutko napiszę jeszcze o rewelacyjnym pędzlu do pudru z Donegal, którym bardzo fajnie aplikuje się m.in. ten puder z Vipery.

Wesołego Alleluja!:*