wtorek, 17 stycznia 2012

Nowość od Celii: 16 pojedyńczych cieni do powiek. Swatches 21 i 23.

Cześć!
Niedawno wypatrzyłam w niewielkiej drogerii próbnik z 16 kolorami cieni od Celii. Sprzedawczyni bardzo je polecała jako nowość, pod względem pigmentacji i ciekawych kolorów. Jednak nie zdecydowałam się ich kupić, wolałam wrócić do domu i na spokojnie poczytać najpierw opinie na ich temat. Jednak jak się okazało próżno ich szukać, ani na wizażu, ani na blogach nic o tych nowościach nie wiadomo...Jedynie na stronie sieci drogerii Sekrety Urody można przeczytać informacje na ich temat KLIK

Postanowiłam zaryzykować i kupić 3 kolory, ale po przyjściu do sklepu z mojej wish-listy pozostały tylko 2 kolory:

Nr 23 (fiolet) i 21 (beż)

Cienie zamknięte są w okragłych standardowych pudełeczkach opakowanych w kartonik, wktórym znajdziemy także aplikator - zamszo-podobną pacynkę. 

Pojemność jest dość spora, niestety na opakowaniu jej nie podano. Jednak według mnie jest większa niż cienie Exotic Flower Sensique. Za tą ogromną pojemność cieni zapłacimy tylko 7,99 zł!




Konsystencja dosyć sucha, ale pod względem pigmentacji jestem z tych cieni bardzo zadowolona. Zaskoczeniem było dla mnie zawartość dużej ilości drobinek - na próbniku aż tak dużo ich nie zauważyłam. Byćmoże się wytarły i jest szansa, że i w moich cieniach będzie ich ubywało:) Ale nie jest to wielki dramat, fajnie rozświetlają powiekę. Szczególnie nr 21 - tzw cielaczek, który będzie mi służył do rozświetlania np. wewnętrznego kąciuku oka. Fiolet nr 23 też jest naprawdę piękny, na zdjęciach niestetu troszkę mu się zbladło:)

Opis ze strony Sekrety urody:
Cienie: intensywny kolor – wyraziste spojrzenie
Makijaż oka podkreśla wyrazistość spojrzenia i nadaje charakteru całej twarzy. W skład kolekcji 16 pojedynczych satynowych, perłowych i matowych cieni CELII wchodzą najbardziej popularne kolory – od beży, przez brązy i szarości, po róże i fiolety, różne odcienie niebieskiego i intensywne granaty. Atutem cieni do powiek CELIA jest ich głęboki kolor i intensywne napigmentowanie, dzięki czemu do efektownego makijażu oka wystarcza niewielka ilość kosmetyku. Wśród brązów znajdują się 4 odcienie kawy – ciepły (nr 31), czekoladowy (nr 35), zimny brązowo-szary (nr 22) oraz ciemny brąz z połyskującymi drobinkami złota (nr 26). Szarości odpowiadają klasycznym kolorom do makijażu „smoky eyes”, np. grafit (nr 34) czy srebro (nr 28), ale w tej technice można także posłużyć się np. fioletem, używając odcienia jasnego (nr 33), ciemnego z połyskującymi drobinkami (nr 23) czy śliwkowego (nr 32). W granatach można wybierać między odcieniem matowym (nr 37), połyskującym (nr 36) czy klasycznym niebieskim (nr 38). Jako baza każdego makijażu oka idealnie sprawdzą się beże – matowy (nr 25) lub połyskujący (nr 21), jasny róż (nr 27) oraz iskrzący biały (nr 24). Każdy z odcieni ożywi oko i doda spojrzeniu blasku. Używając cieni CELIA bez trudu można wykonać subtelny makijaż do pracy, jak i bardziej odważny na wieczór.




Podsumowując:
Jak za tą cenę (7,99 zł) naprawdę opłaca się choćby wypróbować te cienie. Polecam!



niedziela, 15 stycznia 2012

Moje zamówienie z Biochemii Urody:)

Hej!

Dzisiejsze popołudnie spędziłam kompletując zamówienie z serwisu Biochemii Urody. Już od dawna miałam puder bambusowy na wish-liście, a koniec końców do koszyka dołączyłam znany mi już hydrolat oczarowy i parę "nowości", które jeszcze nie miałam.


Wcześniej peeling enzymatyczny kosztował 11,80, ale na dniach zmieniono jego formułę i skład, a co za tym idzie cenę. Mam nadzieję, że jednak warto było go zamówić. Hydrolat aloesowy też jest już w limitowanej ilości, więc jeśli macie ochotę go zamówić to się pośpieszcie.

Już nie mogę się doczekać przesyłki;)

Oczywiście jeśli będziecie ciekawe to postaram się zrobić recenzję kosmetyków z BU. 
Miałyście już z nimi styczność? Dajcie znać, czy dobrze wybrałam:)

piątek, 13 stycznia 2012

Zakupy - czyli to, co tygryski lubią najbardziej;)

Witam!
Dzisiaj obiecany wczoraj post z zakupami:)
Zapraszam!

Z góry przepraszam za niską jakość niektórych zdjęć...Dziś było u mnie bardzo pochmurnie, a do tego doszedł buntujący się aparat:/


I lecimy:

1. Papiloty z Rossmanna:
Cena: 15,99 zł.

2. Olejek Alterra
Cena: 13,29 zł.

3. Chusteczka samoopalająca Dax
Cena: 1,79 zł.

4. Korektor Bell Multi Mineral Anti Age
Cena: 8,99 zł

5. Henna Delia, grafitowa
Cena: 2,20 zł.

6. Maseczka Marion
Cena: 2,50 zł.

7. Krem punktowy Linoderm Acne
Cena: 7,18 zł.

8. Odżywka Farmona Jantar
Cena: 10,58 zł.

I uwaga uwaga!!!:)
Będąc w aptece wypatrzyłam to cudo i nie mogłam się oprzeć chęci wypróbowania:

9. Pharmaceris Fluid matujący z laktoflawiną
Cena: 34,04 zł.

Kupiłam również słynny micel z Bourjois, ale zaniosłam go do łazienki i zapomniałam zaprosić go do sesji zdjęciowej:) Maxi format kosztował  mnie 13,99 zł. Mam go poraz pierwszy i niebawem zrobię recenzję porównawczą 4 miceli, z Biodermą włącznie:)

Pozdrawiam cieplutko! I zapraszam do komentowania:)


super rozdania!

Hej!

Dwa rewelacyjne styczniowe rozdania:

1# U Kobiecych Wariacji
Rozdanie trwa do 20 stycznia do godz 22.

2# U innocent-greed
Rozdanie trwa do 31 stycznia do północy.

Polecam!