wtorek, 1 maja 2012

Duży i mega mięciuchny pędzel do pudru od Donegal:)

Cześć!

Przedstawiam Wam mojego ulubieńca kwietnia: pędzel Donegal, który towarzyszył mi przy każdym kwietniowym makijażu!

Jest świetny i kosztował tylko 14,50 zł!

 Przy zakupie dostajemy opakowanie ochronne na włosie pędzla.

Zdjęcia tego nie oddają, ale pędzel jest duży, ma gęste i bardzo mięciutkie włosie.

Rozmiar możecie sobie porównać do popularnego pędzelka do różu od Essence.

Zazwyczaj służy mi do aplikacji perełek Cashmere, ale z powodzeniem sprawdza się do nakładania wszelkiego rodzaju pudrów:

W tle widzicie mój nowy bronzer od Vipery:) Skusiłam się na niego zachęcona świetną jakością pudru prasowanego Viperki i nie żałuje.


Podsumowując:


- mega miękkie włosie
- po 3 myciach żaden włosek nie wypadł
- świetnie się sprawdza do aplikacji pudru, czy to w perełkach, czy prasowanego
- tani, polski i świetny jakościowo produkt 
- zamierzam dokupić drugi taki sam:)

*    *    *
Ps. W ramach rekompensaty za długą moją nieobecność szykuję dla Was spory post zakupowy;)
Pozdrawiam! 
 

Aha!
Zauważyłam ostatnio, że pędzel Donegal trzyma Julia w czołówce serialu!:)) Wygląda identycznie!


środa, 18 kwietnia 2012

Slinka mi cieknie;)

Hej!

Zobaczcie jakie cudeńka można wygrać u Matleeny:

Wystarczy kliknąć na zdjęcie i znajdziecie się na super rozdaniu:)
Powodzenia!

sobota, 7 kwietnia 2012

Kolejne cudeńko od polskiej firmy - puder prasowany Vipera Cashmere Veil

Cześć!

Witam po dłuższej nieobecności...niestety czasu mam coraz mniej w związku z przygotowaniami i pracą...

Dzisiaj jednak znalazłam troszkę czasu, aby opowiedzieć Wam o świetnym polskim produkcie, jakim jest prasowany puder Vipera Cashmere Veil. 

Vipera Mineralizowany Puder Prasowany Cashmire Veil z lusterkiem w modnym opakowaniu w stylu Art Deco. 
Puder zawiera składniki mineralne oraz filtry UV. Stylizuje i wyrównuje karnację, ekspercko tuszuje niedoskonałości. Zapewnia kunsztowne wykończenie makijażu oraz aksamitną gładkość cery.
Do kadżego pudru dołączany jest puszek do aplikacji pudru.

Termin ważności: 18 - 24 miesiące  
Zawartość: 13 g

Puder Cashmere Veil Lekko Koloryzujący Kremowy 707 niezauważalnie nadaje twarzy odpowiedni odcień, ujednolicają karnację
 *    *    *
  Skład: Talc, Mica, Kaolin, Isopropyl Stearate, Zinc Stearate, Titanum Dioxide, Zea Mays (Corn) Starch, Lanolin Oil, Lauroyl Lisine, Parfum, Methylparaben, Propylparaben, +/- : CI 77491, CI 77492, CI 77499, CI 77891, CI 19140, CI 15850, CI 15850:2. (15.03.2010)
*    *    *

A teraz kilka słów i zdjęć ode mnie:)
Opakowanie bardzo eleganckie, srebrny ornament na czarnym tle.

Wybrałam odcień najjaśniejszy z całej gamy. Jest idealny, ale na lato zakupię sobie ciut ciemniejszy.
Jest lekko kryjący, nadaje skórze satynowe wykończenie. Świetnie się sprawdza w utrwalaniu i wykańczaniu makijażu: kładę go miękkim pędzlem na podkład, a następnie róż i bronzer - wtedy dłużej się trzymają. Nałożony puszkiem-gąbeczką nadaje większe krycie.

Bardzo mi się podoba naturalny wygląd skóry na wiosnę, dlatego coraz częściej rezygnuje z pudru bambusowego z jedwabiem z BU na rzecz właśnie tego pudru z Viperki. Nie przeszkadza mi to, że szybciej moja cera się świeci, bambusowym opruszam jedynie nos bo żarówki nie trawię:)

Stosowany solo bardzo ładnie ujednolica cerę i daje naturalny "no-makeupowy" look. 
Szczerze polecam!


Ps. Jak uda mi się cyknąć jakieś przyzwoite fotki, to szybciutko napiszę jeszcze o rewelacyjnym pędzlu do pudru z Donegal, którym bardzo fajnie aplikuje się m.in. ten puder z Vipery.

Wesołego Alleluja!:*

piątek, 23 marca 2012

Rossmannowska szczotka z naturalnym włosiem

Cześć!

Dzisiaj króciutko o drewnianej szczotce do włosów For Your Beauty z naturalnym włosiem.
Kupiłam ją miesiąc temu za 25,99 zł.

Prezentuje się tak:
Całkiem porządne wykonanie, poręczny kształt.

Widzicie jak strasznie zbiera kurz? Tutaj to jeszcze słabo - jest po umyciu. Myślałam na początku, że to wina "napowierzchniowego" przechowywania, ale po schowaniu jej do pudełka dalej masakrycznie się "kurzyła". No i olśniło mnie, że to z moich kłaczków jest ten cały kurz zbierany przez Bogu ducha winną szczotkę...

Tutaj z profilu: włosie jest krótsze niż wystające masażo-druciki.
A propos samego włosia - jest ono mega sztywne i wydaje się być hmmm... sztuczne, plastikowe? Nie wiem, nie oskarżam bo nigdy nie miałam szczotki z naturalnym włosiem. Jest ono czarne, błyszczące i zakończone jasnymi końcówkami. Być może naturalne włosie - chyba dzika - właśnie tak wygląda i wcale miękkie ma nie być...

Ogólnie szczotkę oceniam na plus:
- wygładza włosy
- nie elektryzuje ich
- nie wyrywa włosków przy delikatnym używaniu
- oczyszcza je z kurzu:)

Na minus:
- trzeba ją często myć i czyścić

EDIT:
Zrobiłam za radą Eve test włosia z tej szczotki. Nadpaliłam jeden włosek i smrodek spalenizny był taki włosowo-paznokciowy:) Także na pewno w tej szczotce użyte zostało włosie naturalne:)

Miałyście może szczotki z naturalnym włosiem? Polecacie jakieś?